Kiedy:2007-01-19|23:52:52|
Komentarze:
skomentuj, tylu: (4) już to zrobiło
Temat:
Ekhem.
Treść właściwa:
Taka mała reaktywacja zainspirowana odezwem Kaffiza na jej własnym blogu.
No cóż. Jeśli chciałabym tym, z którymi nie widziałam się od kilku miesięcy (o ile ktokolwiek z nich wyraża jeszcze jakieś zainteresowanie moją skromną osobą) opisać to, co w tym czasie się wydarzyło, w wielkim skrócie możnaby to ująć mniej więcej tak:
dzieje się
dużo.
Nie, nie chodzi tylko o ilość zadań, sprawdzianów i innych, równie inteligentnych wymysłów nauczycieli, choć muszę przyznać, że ci prześcigają się w liczbie zapowiadanych klasówek i kartkówek.
Ale ogólnie rzecz biorąc, dzieje się obecnie tyle, że nawet gdybym bardzo chciała, nie mogłabym się nudzić.
Składa się na to wiele czynników, zaczynając od klasy (pod wszelkimi względami, mówiąc ogólnikowo), mojego rozwijania się w kierunku jakże obiecującego aktorstwa scenicznego (no co, przecież 3 linijki tekstu w przedstawieniu to już coś, prawda?), idąc poprzez próby nadążenia za premierami kinowymi (jedno z moich postanowień noworocznych- jak na razie najbliższe 4 tygodnie mam obstawione [
dygresja numer 1: nowa klasa rlz]), a kończąc na tym, że już w tym tygodniu spotkam się z (jedną z) miłości mojego życia.
I uprzedzając ewentualne nieścisłości: nie, Colin F. nie wybiera się, o ile mi wiadomo, na wyprawę w odległe zakątki Europy w celu wspierania ubogiej kulturowo młodzieży z Rzeszowa.
Hm, a tak z innej beczki, nie wyobrażacie sobie jak trudno mi było znaleźć odpowiedni szablon. Myślę, że to już pewnego rodzaju zboczenie zawodowe, pogłębiające się wraz z ilością wytworzonych przeze mnie grafik.
Chociaż nie, bo przez ostatnie pół roku nie zrobiłam praktycznie nic.
I kto to mówił, że szkoła pozwala się rozwijać?
Pozdrawiam Wszystkich Potencjalnych Czytelników, C.
P.S. Wiecie, że ten blog ma już prawie 3,5 roku?